_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

23.02.2016

Powrót Ligi Mistrzów (2)


Część druga wiosennego powrotu. Do tej pory nie było niespodzianek, może więc będą teraz. W końcu piłka bez sensacji wydaje się mdła. Po kolei pary:


Arsenal - Barcelona

Arsenal musi. Skoncentrować się na lidze krajowej, a Barcelona może po prostu pokazać, jak się gra w piłkę. Wydaje się, że to może być ciekawy mecz, bo Arsenal na swoim stadionie może spróbować zrobić coś fajnego. No i nie powinien grać ultra defensywnie. Tylko że to niczego raczej nie zmieni w dwumeczu. Spodziewa się ktoś awansu Arsenalu, ale tak z ręką na sercu? Rozumiem, że w piłce może wszystko się zdarzyć, ale już bez przesady.


Juventus - Bayern

Mam dziwne przeczucie, że to może być bardzo ciekawa rywalizacja. Z jednej strony finalista poprzedniej edycji, który spróbuje to powtórzyć. Z drugiej ostatnia szansa Pepa Guardioli na zrobienie czegoś dużego w Europie z Bayernem. Półfinał to z całym szacunkiem mała rzecz, skoro poprzednik wygrał Ligę Mistrzów. No i też Bayern musi, Juve może. Dlatego to może być mecz kolejki, a nie poprzednie spotkanie. Nie wykluczam też niespodzianki. Nie wiem, jak wiadomość o nowym klubie menedżera wpłynęła na piłkarzy bawarskiego klubu. Wiem jedynie, że zarządzanie taką grupą indywidualności to bardzo delikatna sprawa, a ta informacja może być jak huragan.


PSV - Atletico

Tu z kolei chyba nie będzie większych sensacji. Co prawda Atletico straciło pewnych graczy i może nie ma już takiej klasy, jak w poprzednich sezonach, kiedy o mało co, a wygrało Ligę Mistrzów, ale na PSV powinno wystarczyć to, co jest. Oczywiście w pierwszym meczu mogą być jakieś mniejsze niespodzianki, gol dla gospodarzy i tak dalej, ale rewanż jest w Hiszpanii, a tam PSV jeszcze nigdy nie wygrał.


Dynamo Kijów - Manchester City

Manchester City, mimo tego ożywczego masażu w Pucharze Anglii i generalnego bezformia, powinien przepchnąć się do następnej rundy. W końcu menedżer musi zostawić jakiś ślad w pucharach europejskich, bo po to go zatrudniono. Dynamo na swoje problemy. Przerwa zimowa, tląca się wojna na terenie kraju oraz dość poważne zawirowania polityczne w stolicy. Tylko dobry występ teraz w pucharze może zaowocować lepszym kontraktem latem, nie mówiąc o reklamie. Dlatego pierwszy mecz może być na styku, ale rewanż wydaje się oczywisty. No chyba że powtórzy się ostatni wynik z pucharu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz