_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

16.02.2016

Powrót Ligi Mistrzów


Co prawda jest on rozbity na raty, ale to nie przeszkadza, żeby wróciły emocje. Finał 28 maja na San Siro w Mediolanie, a żeby w nim zagrać, trzeba rozegrać sześć dobrych meczów. No i pokonać przeciwników, ale to naprawdę detal. Jedna z drużyn, o których piszę poniżej, ma szansę na triumf za trzy miesiące..


PSG - Chelsea

Szkoda jedynie, że tak wcześnie spotykają się obie drużyny. Liga krajowa nie przeszkadza, można więc skoncentrować się na tych rozgrywkach. Powody są inne, ale oba zespołu chcą wygrać. PSG pragnie dołączyć do pierwszej ligi drużyn europejskich, dlatego nie może sobie pozwolić na porażkę. Chelsea marzy o powtórce sezonu 2011/2012. W końcu jak inaczej zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Mimo że powszechnie widzi się faworyta w zespole paryskim, to podchodziłbym ostrożnie do tego dwumeczu. Jak PSG nie zagwarantuje sobie bezpiecznej przewagi u siebie, może odpaść. Co prawda nie sądzę, że znowu zdecydują gole na wyjeździe, ale też nie uważam, że będzie duża różnica między drużynami. No i całkiem możliwe, że udany występ jednego gracza zdecyduje. Chelsea ma problemy w defensywie, ale z tym menedżerem nie lubi przegrywać. Dwa remisy wskazują trochę angielski zespół.


Benfica - Zenit

Mecz powrotów, tak można byłoby to określić. Menedżer gości wraca do kraju, gdzie prowadził Porto. Kilku zawodników też występowało w Portugalii. Najważniejsze pytanie, to jak długa przerwa wpłynęła na graczy gości. W końcu ostatni oficjalny mecz to starcie z Gent w Lidze Mistrzów, a potem tylko sparingi i obozy treningowe w Katarze i Portugalii. Powiedziałbym jednak, że delikatnie widziałbym faworyta w Zenicie. Za dwa lata są Mistrzostwa Świata w Rosji, więc są potrzebne sukcesy.


Gent - Wolfsburg

Mecz nie wyglądający wcale na Ligę Mistrzów. Na pewno zwycięzca, niezależnie od tego kto nim będzie, zostanie najlepszym potencjalnym rywalem w następnej rundzie. Jak dobrze sprawdzam, to obie drużyny są debiutantami na tym poziomie. Dlatego można spodziewać się wszystkiego. Delikatna przewaga po stronie niemieckiego zespołu, który wydaje się być ciut mocniejszy, ale zdecyduje forma dnia.


Roma - Real Madryt

Kto by pomyślał, że Real już zdąży zmienić menedżera, co trochę podbudowało zespół. Na pewno większa presja będzie po stronie hiszpańskiej drużyny. To pierwszy tak poważny test nowego szkoleniowca klubu. Liga krajowa to z całym szacunkiem przedszkole. Jak Roma zdobędzie przewagę, to zacznie się mecz. Bo jak nie, to Real przejedzie się jak walec po rywalu, żeby pokazać światu, że to zamieszanie jest już za nim. No i niedawno Barcelona wbiła sześć bramek rzymskiemu rywalowi, więc Real będzie chciał to pewnie poprawić.

Druga seria meczów tej rundy w dniach 23-24 luty, a rewanże od ósmego marca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz