_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

14.05.2016

Barnsley 3 - 0 Walsall


1-0 Adam Hammill 45' (co prawda uparcie się przypisuje tego gola obrońcy Walsall, ale dla mnie to bardziej gol zawodnika gospodarzy)

2-0 Sam Winnall 54'

3-0 Sam Winnall 55'


No to można powiedzieć, że wreszcie skończył się ten sezon. Teraz trzeba podpisać umowę z nowym szkoleniowcem, podpisać kontrakty z nowymi zawodnikami, ustalić na czym tak faktycznie stoi klub i skoncentrować się na następnych rozgrywkach. W tym spotkaniu zabrakło wielu rzeczy. Zbyt wielu, żeby zakładać, że losy dwumeczu rozstrzygną się w rewanżu. Gospodarzom bardziej zależało na wygranej i to było widać. Tylko to nie oznacza od razu zwycięstwa. Tylko jak się gra tak słabo w defensywie, to płaci się za to cenę. Są luki pozostawione przez poprzedniego szkoleniowca. Zespół jest czasami za miękki i nie potrafi wykorzystać swoich atutów. Wygrana trzema bramkami jest najmniejszym wymiarem kary. Dwa kolejne gole po spalonych (jeden odgwizdany niesłusznie), jedna świetna szansa (piłkarze gospodarzy wychodzili w trójkę na jednego obrońcę), kilka kolejnych pół-szans. Odpowiedź Walsall? Praktycznie zerowa, bo gospodarze mieli zdecydowanie lepszą taktykę meczową i potrafili poprzeć ją argumentami na murawie. Wiem, że jest rewanż, ale nie wierzę za bardzo w wygraną czterema golami. Do czwartku trudno ustalić świetny plan, zwłaszcza jak rywal wie, jak wyeliminować atuty Walsall. Dlatego jeden mecz, a potem nowe umowy i nowy sezon. Było miło i fajnie, ale się skończyło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz