_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

08.06.2016

Finały EURO 2016


Nie będę ukrywał, że w tym roku wielka impreza piłkarska smakuje trochę inaczej. We Francji, kraju organizującym mistrzostwa, trwają zamieszki na ulicach w niektórych miastach, są strajki, powodzie, a na samym szczycie jest zagrożenie terrorystyczne. W listopadzie 2015 zamachowcy-samobójcy wysadzili się pod Stade de France w trakcie meczu piłkarskiego. Dlatego te finały są w cieniu tego, co może się wydarzyć. Mam nadzieję, że nie dojdzie do jakiegoś wydarzenia, które sprawi, że piłka nożna będzie nieważna. Co jak co, ta wojna piłkarska nie jest aż tak istotna, w niej nikt nie ginie. Jedynie można przegrać mecz i to wszystko. Nie ma potrzeby dorabiać ideologii do piłki nożnej. Emocjonujmy się po prostu meczami. Po kolei grupy.


Tylko mała uwaga techniczna, w tym roku awansują dwa pierwsze zespoły i cztery drużyny z trzecich miejsc. Mamy w końcu 6 grup, a więc to nie jest okrągła liczba pasująca do piłki nożnej. Nie będę ukrywał, że bardziej podobał mi się pomysł, kiedy po fazie grupowej utworzona jest jedna tabela zespołów z każdej grupy i 16 najlepszych drużyn gra dalej. Eliminuje to mecze o nic w fazie grupowej, no ale mamy to co mamy.

W grupie A nie wyobrażam sobie za bardzo Francji na miejscach 2-4, więc to jest praktycznie jasne, kto wygra tę grupę. Zresztą Francję widzi się co najmniej w finale. Drugie miejsce dla Szwajcarii, bo tam jest grupa dobrych graczy. Rumunia powinna poradzić sobie z Albanią.

W następnej grupie jest Anglia i Walia, więc na pewno jeden wyspiarski pojedynek. Patrząc na chłodno oba zespoły powinny przejść do fazy pucharowej. Co się wydarzy dalej to już forma dnia potrafi zdecydować. Rosja i Słowacja to będzie najprawdopodobniej tło i pojedynek o trzecie miejsce.

Trzecia grupa, czyli polska grupa. Obawiałbym się trochę, bo wydaje mi się, że jest za bardzo napompowany balonik. Dużo zależy od wyniku pierwszego meczu, chociaż nawet porażka nie przekreśla szans na awans. Zrobi się jedynie trudniej. O ile pierwsze miejsce dla Niemiec wydaje się pewne, tak o drugie pewnie powalczy też Ukraina. No i myślę, że to trzecie spotkanie grupowe będzie decydować. Mniejsze znaczenie mają straty punktów w innych meczach, bo do awansu dalej potrzeba jednego dobrego meczu. Z kim ten mecz będzie, to ma mniejsze znaczenie.

W kolejnej grupie jest obrońca tytułu, czyli Hiszpania. Nie sądzę jednak, że będzie trzecia wygrana z rzędu w turnieju. Wyjście z grupy raczej tak, ale dalej to się zobaczy. No a drugie miejsce to się nie podejmuję ocenić szans, bo każda z pozostałych drużyn może skończyć na drugim, jak i na czwartym miejscu. Ta grupa tez zapowiada pewne sensacje.

W grupie E Belgia musi potwierdzić to, że ma faktycznie złotą generację. Bo jak nie, to będzie rozczarowanie i nic więcej. Tylko że są też Włosi, wybitna drużyna turniejowa. Szwecja raczej nic wielkiego nie zrobi, jedynie chyba wyeliminuje Irlandię. Tylko że dla Zlatana Ibrahimovicia to może być ostatni wielki turniej w ogóle. To potrafi wyzwolić ekstra siły.

No i ostatnia grupa, gdzie możemy mieć jednego z czarnych rumaków finałów, czyli Austrię. Oni przeszli znakomicie fazę grupową eliminacji, więc mogą pokazać coś fajnego teraz. Portugalia to głównie obudowa wokół Cristiano Ronaldo. Dla niego to chyba ostatnie Euro na głównej scenie. No i Islandia, która wyrzuciła w eliminacjach Holandię i nie pozwoliła strzelić jej gola. Dlatego tu mogą być niespodzianki.

Faza grupowa kończy się 22 czerwca, a 25 zaczną się mecze na poważnie. Tak myślę, że większość drużyn widzi się w 1/16, bo skoro format w tym roku jest taki, to naprawdę trzeba się postarać, żeby nie awansować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz