_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

01.06.2016

Jon Whitney nowym szkoleniowcem Walsall FC


Chyba rozumiem, dlaczego trwało to tak długo. Umowa na trzy lata, co można powiedzieć jest pewnym ryzykiem. W końcu chyba wszyscy w klubie pamiętają mecze z Barnsley, kiedy zespołowi nie szło za bardzo. No ale taktyki, podejmowania dobrych decyzji w czasie meczów, można się nauczyć. Na plus na pewno dobre decyzje na rynku transferowym. On był głównym powodem, dlaczego Jordy Hiwula trafił do zespołu (no dobrze, to nie było udane wypożyczenie, ale to raczej wina po stronie gracza, a nie klubu) i Matthew Pennington (on z kolei wrócił do głównego klubu i zagrał kilka razy w Premier League). Pytanie za milion, jaki był jego udział w umowie, jaką podpisał George Evans. Jego nieobecność to jeden z powodów, dlaczego Walsall nie jest w drugiej lidze. Nie można pominąć też dobrej atmosfery w szatni. Dean Smith chyba pozostawił to zadanie Whitneyowi. Oczywiście wiele zależy teraz od tego, kto będzie w składzie za rok. Bez dobrych graczy nawet najlepszy szkoleniowiec niewiele zrobi. Tylko tutaj dochodzimy do rzeczy, która mnie najbardziej zastanawia. Oficjalnie to First Team Manager, a nie Head Coach. Wydaje się, że będzie miał więcej do powiedzenia w zakresie, kto trafia do klubu i kto z niego odchodzi. Oczywiście na górze jest też prezes, ale chyba coś się zmieniło. Czy zakończy się to awansem do Championship? Nie wiem, ale wydaje się, że to będzie ciekawy sezon. Ogólnie następny piłkarski rok w Anglii zapowiada się bardzo emocjonująco.
Jednocześnie umowę z klubem podpisał też Dean Holden. Rola? First team coach. Teoretycznie otwarta jest wciąż funkcja asystenta szkoleniowca, więc kto wie, co się wydarzy. Na pewno będzie większy nacisk na grę defensywną, bo zarówno Whitney, jak i Holden, to byli defensorzy. No i trzeba z uwagą podchodzić do wszelkich pogłosek transferowych. Kto wie, może się z tego coś urodzi dobrego. No i też nie należy zapominać, o czym mówił Whitney po przegranych barażach, co chce zmienić. Dwa miesiące zostały tak właściwie do startu nowego sezonu. Teraz jest czas na budowanie fundamentów przyszłego sukcesu. Tak właściwie ocena na koniec zależy bardzo mocno od tego, co się wydarzy przez najbliższe 60 dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz