_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

18.07.2016

Nowy napastnik w Walsall


Tak się zastanawiam, z której strony to ugryźć. Z klubem pożegnała się para najlepszych napastników. O ile Theo Vassel został wypożyczony, żeby nabrać doświadczenia, ale przez moment był najlepszym napastnikiem w klubie, mimo że gra w obronie. Dopiero drugi mecz przywrócił równowagę. Natomiast Tom Bradshaw przeszedł do Barnsley. Tradycyjnie nie wiadomo za ile, ale to ma sens. Rozumiem rozżalenie fanów, bo został rozmontowany dobry skład, ale prawdę mówiąc nie dało się zatrzymać liderów, bo oni i tak by odeszli. Mam wrażenie, że zrobiliby to nawet, jakby zespół grał w Championship. No a reszta to po prostu zawodnicy składu. Zdarzały się długie momenty, kiedy byli oni biernymi obserwatorami wydarzeń na boisku. Dobrze pamiętam to 1-6 ze wspomnianym Barnsley w barażach, kiedy nie było nawet za dużych szans na nawiązanie walki. Po co więc przepłacać ich kontrakty. Powiedzmy to sobie szczerze, skład stworzony przez Deana Smitha wypalił się w momencie, kiedy ten trafił do Brentford. Dlatego nie martwi mnie za bardzo ten exodus. Czas na nowych bohaterów, a jednym z nich może zostać Simeon Jackson.

To napastnik mający 29 lat. Zaczynał od klubów w Kanadzie, a w Anglii od Dulwich Hamlet. Inne lata, ale ten sam klub, co Erhun Oztumer. Od 2004 do 2008 był w zespole Rushden & Diamonds. Grał na tyle dobrze, że miał testy w Manchesterze United i City, tylko że nic z nich nie wyszło. Potem przechodzi do Gillingham, gdzie znów strzela bramki, nic więc dziwnego, że kupuje go Norwich. Był zawodnikiem wchodzącym z ławki, ale strzelił gola przesądzającego o awansie do Premier League. W pierwszym sezonie strzelił trzy bramki w lidze, no fakt, że przeciwko mniejszym rywalom (Wolves, Fulham i Aston Villa w ostatniej kolejce). W następnym sezonie tylko raz trafił do siatki w lidze, a z czasem wypadł z pierwszego składu. W 2013 roku przechodzi do Eintrachtu Braunschweig, ale to nie był udany ruch. Bundesliga okazała się zbyt trudnym wyzwaniem, więc w styczniu 2014 rozwiązuje kontrakt i podpisuje nowy z Millwall, grającym wówczas w drugiej lidze angielskiej. Tylko że nie dostał poważniejszej szansy. Przechodzi do Coventry, potem do Barnsley, a w zimie 2016 dołącza do Blackburn. Zagrał tam 17 razy w lidze, ale tylko trzy razy od pierwszej minuty. Więc nie dziwi, że nie strzelił wielu bramek. W lipcu 2016 trafia do Walsall. Na pewno to zawodnik, który ostatni dobry sezon, obfitujący w gole, zagrał 5-6 lat temu. Tylko że to nie pierwszy piłkarz, który trafia do klubu i musi coś sobie udowodnić. W 2009 został wybrany najlepszym piłkarzem Kanady, więc to nie jest przypadkowy gracz. Tylko pytanie kogo zastąpi. W ostatnich dniach krążyły pogłoski, że Walsall kupi jakiegoś gracza, do linii napadu. Nie wiem do końca, czy chodziło o Jacksona, bo trafił na zasadzie wolnego transferu. Skoro tak, to może to wskazywać, że zastąpi Jordana Cooka, a tożsamość nowego napastnika poznamy może jeszcze w tym tygodniu. A jak nie, to pewnie nie będzie jednego napastnika z wieloma bramkami, ale kilku zawodników strzelających kilka bramek. Wydaje się, że ten skład, budowany przez Jona Whitneya, jest, jakby to ująć, pełniejszy. Poprzedni był bardzo jednowymiarowy, ograniczony tylko do planu A. Oczywiście sezon to zweryfikuje, ale na razie jest delikatny optymizm.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz