_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

11.08.2016

Polacy w Premier League sezon 2016/2017


Kolejny sezon, kolejna zapowiedź. Tylko tym razem robi się tłoczno na liście, a kto wie, czy do końca okienka kolejny zawodnik z naszego kraju nie trafi do Premier League. Najpierw jednak ci, którzy już są.



Krystian Bielik (Arsenal)
Okazało się, że z pomocnika przeszedł na pozycję środkowego obrońcy, a tutaj robi się miejsce. Może jeszcze nie na grę, ale na ławkę rezerwowych już tak. Ten sezon powinien pokazać, w jakim kierunku zmierza kariera Polaka w klubie. Albo będzie więcej występów w meczowej osiemnastce, albo jakieś wypożyczenie.


Artur Boruc (AFC Bournemouth)
Rok przybył, a sytuacja za wiele się nie zmieniła. Z jednej strony będzie presja ze strony rezerwowego bramkarza, z drugiej wiek już może ograniczać poczynania na boisku. Dlatego to może być ostania umowa i ostatnie występy w tej lidze. Biologii się nie oszuka.


Łukasz Fabiański (Swansea)
Pojawi się presja, bo będzie trzeba potwierdzić swoją pozycję. No a klub raczej nie będzie aż tak solidny, jak sezon temu. Może więc być różnie, ale mam nadzieję, że lekcje zostały odrobione. Bramkarz mający 31 lat tak właściwie wkracza w najlepsze lata kariery. Z jednej strony jest doświadczenie, a z drugiej zdrowie jeszcze dopisuje.


Bartosz Kapustka (Leicester)
To jest chyba zakup na przyszłość, więc ten sezon zostanie poświęcony na zaznajomienie się z ligą. Drużyna U21, może wypożyczenie, końcówki w pierwszym składzie. Na więcej chyba nie można liczyć.


Wojciech Szczęsny (Arsenal, wypożyczony na sezon do AS Roma)
Tak właściwie to zawodnik włoskiego klubu. On pokrywa koszty kontraktu, wartość transferu z Arsenalu jest ustalona, więc brakuje tylko 2-3 podpisów pod umowami.


Marcin Wasilewski (Leicester)
Wydaje się, że ma mniejsze znaczenie na boisku, bo tam konkurencja do gry jest spora. Natomiast znaczy dużo w szatni, więc kontrakt został podpisany. Całkiem możliwe, że dzięki temu zostanie na lata w klubie, bo przeskoczy później na stanowisko trenera. Nie pierwszego, ale kogoś, kto czuwa nad błogostanem szatni.


Dodane 08.02.2017

Kamil Grosicki (Hull City)
W końcu można powiedzieć, ale trafił do angielskiego klubu. Nie do Burney, ale do Hull będącego w strefie spadkowej, no ale nie czepiajmy się. Wydaje się, że będzie miał w miarę pewne miejsce w składzie, w końcu jest jak Leo Messi klik. Stąd pozytywne podniecenie, co może pokazać i zaoferować zespołowi. Na pewno to dobra kombinacja, bo piłkarze jest zdeterminowany, żeby osiągnąć sukces w Anglii, a klub żeby pozostać w lidze. Umowa tylko do czerwca, ale jak będą dobre występy, to nikt nie traci. Jak pomoże zespołowi się utrzymać, to dostanie kilka ofert umów z innych klubów. Jak nie, to i tak je dostanie, jak pokaże, że dobrze gra w piłkę i jest użyteczny dla zespołu. Tak więc tylko od zawodnika zależy, w którą stronę potoczy się jego kariera. Może to zwiastować gole i asysty w tym sezonie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz