_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

13.09.2016

Liga Mistrzów 2016-2017


Rozumiem, że ona zaczęła się wcześniej, ale dla świata zaczyna się dziś, a kończy trzeciego czerwca 2017 na Millenium Stadium w Cardiff. Aż trudno uwierzyć, że na tym samym stadionie odbywają się też mecze rugby, czy zawody żużlowe z serii Speedway Grand Prix, jak również kilka innych imprez, które teoretycznie nie pasują do areny piłkarskiej. Ciekawe czy to oznacza, że będziemy mieli jakąś niespodziankę w składzie finalistów. W końcu udział przykładowo Manchesteru City będzie małą sensacją. Dlatego umieściłbym ten zespół w gronie półfinalistów, podobnie jak Real, Barcelonę i Bayern. Jak widać nie ma tu Juventusu, czy PSG, ale i tak wszystko rozstrzygnie się wiosną i zdecyduje ta magiczna forma dnia. Na razie grupy poniżej.


Z pierwszej awans PSG i Arsenalu wydaje się dość oczywisty. Nie sądzę, że któryś zespół potknie się już teraz, na fazie grupowej. To są za silne drużyny.

Z drugiej awans Napoli wydaje się dość oczywisty, a drugie miejsce to pewnie Benfica. W odróżnieniu od innych rywali w jej grze jest więcej powtarzalności i schematów, a mniej pojedynczych wyskoków.

W kolejnej grupie można zażartować i powiedzieć, że Barcelona nie awansuje, ale nie. Jak już, to oni odpadną wiosną. Nie będę ukrywał, że będą ciekawe mecze tego zespołu z Manchesterem City, który musi po prostu awansować.

W czwartej grupie jest Bayern, który awansuje, bo nie wyobrażam sobie za bardzo wiosny w Lidze Mistrzów bez tej drużyny. Atletico Madryt pewnie też awansuje, bo różnica między nimi, a dwiema pozostałymi drużynami jest tak duża, że tylko bardzo poważny kryzys formy mógłby ją zniwelować.

Z grupy E najprawdopodobniej awansuje Tottenham, bo tam nie ma za bardzo silnej konkurencji. Bayer Leverkusen pewnie wywalczy drugie miejsce i to skompletuje zespoły awansujące tutaj.

O kolejnej grupie można z czystym sercem powiedzieć, że jest polska, bo wystąpi w niej Legia Warszawa. Tylko na awans, nawet do Ligi Europy, bym się nie nastawiał. Na papierze jest potężna różnica siły między pozostałymi drużynami, a Legią. Wiem, że gra się na boisku, ale skądś ta siła na papierze się wzięła. Real, a o drugie miejsce powalczy Borussia i Sporting.

W przedostatniej grupie jest Leicester, więc pewnie postara się zrobić coś dużego. Nie oszukujmy się, to jedyna szansa na kilka sezonów. Czy Porto awansuje? Pewne tak, ale z uwagi na to, że nie ma za bardzo z kim przegrać. Nie dlatego, że oni są silni.

No i ostatnia grupa, gdzie Juventus musi, a Sevilla chyba poradzi sobie z Lyonem. Chociaż tutaj może być mała różnica, bo co prawda to nie jest ten sam zespół, co kiedyś, ale niespodziankę zawsze może sprawić. Poza tym musi być efekt niedawnych finałów EURO.


Koniec fazy grupowej zaplanowano na siódmego grudnia. 12 tego samego miesiąca losowanie, a do gry wrócimy w połowie lutego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz