_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

27.10.2016

Mini-podsumowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów


To dobra okazja na zamieszczenie takiego właśnie wpisu. Co prawda przez te trzy mecze do końca wiele może się zdarzyć, ale pewnych rzeczy już się nie odwróci.


Z pierwszej grupy awans jest planowy, bo różnica między liderami, a resztą stawki jest za duża. Może jedynie trzecie miejsce zaskakuje, ale to może się zmienić wkrótce.

W drugiej zaskakuje Besiktas, ale oni wygrali z Napoli na wyjeździe i zremisowali z Benficą. Jak utrzymają formę, to awansują. Tylko że wszystko chyba będzie zależeć od bezpośredniego meczu między zainteresowanymi zespołami, czyli pojedynku Besiktas – Benfica.

W kolejnej grupie Manchester City chyba się nie spodziewał, że tak łatwo przegra z Barceloną. Tak łatwo i tak wyraźnie dodajmy. To nie zmienia tego, kto awansuje, ale oznacza to prawdopodobnie trudniejszą wiosnę, bo awans z drugiego miejsca to większa szansa na silnego rywala.

Z czwartej grupy awansują faworyci, może jedynie zmienią się miejscami, bo na razie Bayern jest drugi. Ta porażka niemieckiego zespołu była tylko jedną bramką, więc wszystko można odrobić.

W grupie E rozbija się Monaco, bo na półmetku prowadzi. To chyba ten pozytywny efekt EURO. Tylko że różnice są minimalne, więc wiele może się zdarzyć w rewanżach. Lider, przy 1-2 słabszych wynikach, może spaść nawet na czwarte miejsce.

W kolejnej grupie mamy mistrza Polski, którego Liga Mistrzów po prostu przerosła. Wszyscy wiedzieliśmy, że będzie różnica, ale chyba nikt się nie spodziewał, że aż taka. W końcu teraz Legia jest najgorszą drużyną fazy grupowej. To nawet cel finansowy, jaki został postawiony przed klubem, chyba nie zostanie zrealizowany. W końcu nie tylko trzeba zapłacić kary finansowe, ale ten najciekawszy mecz zostanie rozegrany na pustym stadionie. Spójrzmy jednak na to optymistycznie, nie będzie trzeba płacić po meczu kolejnych kar. No a wracając do murawy, Sporting trochę zawodzi, bo myślałem, że będzie większą przeszkodą dla rywali, głównie z Niemiec. Mecz Real – Borussia zapowiada się ciekawie.

W przedostatniej grupie Leicester zgodnie z oczekiwaniami, no a Porto chyba się doczołga do fazy pucharowej. Tylko właśnie w taki sposób, bo na razie wyniki nie porywają.

Z ostatniej grupy Juventus i Sevilla awansują, bo Lyon traci już za dużo. Niezależnie od tego, kto skończy drugi, to będzie trudnym rywalem dla kogoś, kto wygrał grupę.

A tak pisałem przed startem fazy grupowej klik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz