_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

08.12.2016

Podsumowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów sezon 2016-2017


Tradycyjne podsumowanie, bo bardzo lubię je pisać. Rozumiem, że przewidywanie wyników meczów piłkarskich, czy fazy rozgrywek, nie ma większego sensu, ale lubię się tak bawić. A jak czasami dobrze wyczuję, że coś się stanie, to większa satysfakcja. Po kolei grupy:


W pierwszej bez niespodzianek, może jedynie trzecie drużyna na koniec zaskakuje. Przed startem fazy grupowej wydawało się po prostu, że zespół z Bazylei jest silniejszy. Pierwsze miejsce dla Arsenalu oznacza, że trafią na kogoś silnego wiosną pewnie. Szkoda, że nie na Monaco, bo to mógłby być ciekawy dwumecz.

Mówiłem, że z drugiej grupy awansuje Napoli i jest to faktem. Besiktas, hmm, coś się zacięło chyba po tych dobrych wynikach na półmetku. Obawa przed odniesieniem sukcesu? Mieli praktycznie wszystko po swojej stronie, a mimo tego tylko trzecie miejsce. No chyba że chodziło o przygodę wiosną w Lidze Europy.

Trzecia grupa też bez niespodzianek, bo Barcelona i Manchester City awansowały. Angielski zespół może jeszcze nie jest gotowy na grę w Europie na poważnie, ale z grupą sobie poradził. Wiosna rozstrzygnie, ale zapowiada się trudny dwumecz i nie ma znaczenia, na kogo trafią.

W kolejnej grupie Bayern jednak się potknął i wylądował na drugim miejscu, ale mimo tego mogą wylosować kogoś naprawdę miłego dla siebie w następnej rundzie. Na silnego rywala to chyba za wcześnie. Atletico wykorzystało ten moment słabości, więc pierwsze miejsce zasłużenie dla nich.

W grupie E rozczarował Tottenham, tak jakby gra na Wembley, a nie na swoim stadionie, miała jakiś realny wpływ na formę zespołu. Pisałem już kiedyś, że piłkarze to bardzo przesądni ludzie, zwracający za dużą uwagę na rzeczy pozbawione realnego znaczenia. No a skoro się potknęli, to w ich miejsce wskoczyło francuskie Monaco. Drugie miejsce Bayeru Leverkusen mnie jakoś nie zaskakuje.

W grupie z mistrzem Polski można zadać sobie pytanie, czy nie można było tak od pierwszego spotkania. Mimo najgorszej defensywy (24 stracone gole, średnio 4 na mecz) udało się awansować do Ligi Europy wiosną. Real oddał jednak pierwsze miejsce Borussi Dortmund, a to oznacza, że mogą być ciekawe mecze wiosną. Sporting delikatnie rozczarował, bo wydawało się, że może powalczą nawet o drugie miejsce, a skończyli na czwartym.

W przedostatniej grupie bez niespodzianek, awansowali ci, co mieli. Leicester chce się pokazać, bo następny taki sezon może być za naście lat, a Porto to znana wszystkim kibicom piłki marka. Mistrz Danii się porozbijał, kto wie, może i mógłby awansować przy odrobinie lepszym ataku, ale przynajmniej zarobił pieniądze, które mogą mu pomóc w następnych sezonach.

No i ostatnia grupa, gdzie efektu Euro nie było (to chyba Monaco się nim zaopiekowało) i Lyon zajął trzecie miejsce. Tylko że miał trudnych rywali, więc to nie dziwi, jak się porówna potencjał drużyn. Juventus był silniejszy od Sevilli, zremisował u siebie, ale wygrał w Hiszpanii. No a Dynamo Zagrzeb to najsłabszy zespół tej fazy, zero punktów, zero goli. Komuś to miano musiało przypaść.

Losowanie 12 grudnia w samo południe w Nyonie. Podejrzewam, że będzie jeden hitowy dwumecz, a drugi może nie taki głośny, ale też atrakcyjny, możliwe krajowe derby*. Jak już zostanie osiem drużyn, to wtedy na pewno będą ciekawe pojedynki, ale to dopiero wiosną.
Edit: to nie jest możliwe w tej rundzie, UEFA ma swoje reguły, w tej fazie przynajmniej.

1 komentarz:

  1. Najważniejsze informacje o Reprezentacji Polski w piłce nożnej. Czyli, co powinien wiedzieć każdy kibic.

    OdpowiedzUsuń