_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

31.03.2017

Marzec 2017 w Premier League


Dziwny miesiąc, bo niewiele spotkań zostało rozegranych. Dlatego zaburza to delikatnie wyniki z tego okresu, bo dwa mecze na cały miesiąc to nic tak właściwie. Ale spokojnie, kwiecień nam to wynagrodzi, bo trzeba zacząć odrabiać zaległości. Jeśli nie kwiecień, to na pewno początek maja. Będzie ciepło za oknem i gorąco w lidze. Na razie jednak zimowo-wiosenny marzec i po kolei drużyny:


Miejsce 20 ze średnią 0.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -4: Middlesbrough (w poprzednim miesiącu odpowiednio 0.5 i -2)

Gorzej, niż miesiąc temu, a więc niedobrze. Obawiam się, że tam już nikt chyba nie wierzy w możliwość pozostania w lidze na przyszły sezon. nawet zwolnili szkoleniowca, a jego następcą został (chyba, bo oficjalnego komunikatu nie ma) Steve Agnew, poprzednio pracujący już w klubie. Na razie prawie wszystko wskazuje na spadek tego zespołu w maju, ale może czymś zaskoczą.


Miejsce 19 ze średnią 0.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -4: Arsenal (poprzednio 1.0 i -1)

Niby tylko dwa mecze, ale już z West Bromem (nie ma znaczenia, że to był wyjazd) powinny być punkty. Dalej nie wiem i trudno to określić tak właściwie, co nas będzie czekać latem, kiedy rozstrzygnie się sprawa kontraktu szkoleniowca. Trwa to za długo, wszyscy są już chyba zmęczeni, szkoda, że potencjał zespołu gdzieś się ulotnił.


Miejsce 18 ze średnią 0.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -3: West Ham (poprzednio 1.3 i -2)

Mogło być lepiej, a były trzy porażki i górna połówka tabeli odjechała im daleko. Tu również nie wiemy, czy latem nie będzie zmian w sztabie szkoleniowym, bo na pewno ten sezon rozczarowuje.W kwietniu mogą jedynie pomóc rozstrzygnąć walkę w dole tabeli.


Miejsce 17 ze średnią 0.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: Watford (poprzednio 1.8 i 0)

Mówiłem, że marzec będzie trudny, ale to jedna z prawidłowości ligi. Po słabszym miesiącu przychodzi lepszy, a po lepszym słabszy. Muszą się napracować, żeby spaść, ale jest delikatne ryzyko, że zaryją w strefę spadkową. Siedem punktów dobrze wygląda na dwa mecze do końca sezonu, nie na dziesięć.


Miejsce 16 ze średnią 0.3 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: Burnley (poprzednio 1.3 i 0)

Niby było blisko, bo porażki jedną bramką, ale bardziej niepokojący jest uwiąd w ofensywie. Ostatnia wygrana pamięta jeszcze styczeń, co może niepokoić. Potrzebują jeszcze kilku punktów, więc nie mogą przestać się starać.


Miejsce 15 ze średnią 0.5 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: Sunderland (poprzednio 1.0 i -2)

Coraz bardziej liczą na magiczną ucieczkę, a to się chyba w tym sezonie nie uda. Za mało argumentów, za dużo deficytów w zespole, czego najlepszym dowodem remis w ostatnim spotkaniu. Trzeba było wygrać, bo punkt to za mało. Dlatego trudno uwierzyć, że im się uda.


Miejsce 14 ze średnią 1.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -5: Hull City (poprzednio 1.3 i 0)

Miesiąc się skończył, są dalej o mecz, ale kwiecień rozstrzygnie sprawę spadku. Skończyły się po prostu spotkania, które zespół miał szansę wygrać, a zaczną te, które będzie trzeba zakończyć zdobyciem trzech punktów. Niby jest trochę potencjału, ale raczej za mało.


Miejsce 13 ze średnią 1.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -3: West Brom (poprzednio 2.0 i +2)

Stracili punkty z jedną londyńską drużyną, odrobili z inną. 8-9 miejsce na koniec, czyli górna połówka tabeli, będzie na pewno sukcesem. Teraz są mecze, gdzie można się bawić, bo nikt nie urwie głowy za porażki.


Miejsce 12 ze średnią 1.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: Swansea (poprzednio 1.5 i 0)

Nie do końca udany miesiąc, bo dwie wyjazdowe porażki wprowadziły trochę zamieszania. Muszą się sprężyć na kwiecień, bo są kilka dobrych spotkań od utrzymania się. To że niemal pół ligi chce spaść nie zwalnia z odpowiedzialności za swój los.


Miejsce 11 ze średnią 1.3 punktu na mecz i różnicą bramkową +1: Stoke (poprzednio 1.0 i -4)

Trudnych rywali mieli w marcu, więc można powiedzieć jest dobrze. Do końca sezonu postarają się powalczyć o 9, może ósme miejsce, ale też muszą zacząć myśleć co będzie jutro.


Miejsce 10 ze średnią 1.5 punktu na mecz i różnicą bramkową 0: Southampton (poprzednio 1.0 i +1)

Nie za bardzo lubię pisać o drużynach, które stoją i nie mogą się zdecydować, gdzie podążać. Czyli odpuszczamy ten sezon i myślimy o następnym, a ten tylko dogrywamy, albo spinamy się i staramy coś zrobić. Kwestia 10 czy 15 miejsce ma małe znaczenia, jak się weźmie pod uwagę decyzje, które można podjąć teraz.


Miejsce 9 ze średnią 1.7 punktu na mecz i różnicą bramkową +2: Manchester City (poprzednio 3.0 i +7)

Plany na kwiecień są jasne. Nie wyrzucić się z pierwszej czwórki, zdobyć Puchar Anglii, zidentyfikować co tam stuka pod maskę i to naprawić, czyli kogo kim zastąpić. Opcjonalne jest zastanowienie się, czy pewne pomysły taktyczne na pewno zdały egzamin. Z punktu widzenia klubu ten sezon to rozczarowanie, ale jak duże, to się okaże w maju. Na razie zostaje łagodzenie skutków nie do końca udanych prób podbicia ligi.


Miejsce 8 ze średnią 2.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +2: Manchester United (poprzednio 2.3 i +5)

Jak pomyślę, że w kwietniu czeka ich dziewięć spotkań, to może zrobić się niedobrze. Na pewno to będzie trudny okres, bo nawet jak odliczymy puchary europejskie, to z siedmiu spotkań aż pięć zapowiada się na pojedynki z drużynami walczącymi o coś. Będę bardzo ciekawy, jak poradzi sobie zespół i szkoleniowiec teraz, kiedy nie ma już zapasu. Niby jest blisko, ale jednocześnie tak daleko.


Miejsce 7 ze średnią 2.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +6: Everton (poprzednio 2.0 i +5)

Burza w szklance wody, bo skoro kontrakt z ozdobą drużyny pozwalał na odejście jak zdarzy się x, to nie powinno zaskakiwać, że nie ma ochoty na podpisanie kontraktu. Bo to x się spełnia po prostu i awansu do Ligi Mistrzów nie będzie. Dlatego wyniki z tego sezonu robią się mało istotne, bo trzeba myśleć kim zastąpić gwiazdę zespołu. Bo to, że zostaje sezon umowy, to nie ma znaczenia.


Miejsce 6 ze średnią 2.3 punktu na mecz i różnicą bramkową +3: Liverpool (poprzednio 1.0 i -2)

Wracają do gry, bo trzeciego słabego miesiąca chyba nikt by nie wytrzymał. No i muszą się uczepić czwartej pozycji i już na przedpolach pokonać zagony z Arsenalu i Manchesteru United. Czyli zgromadzić bezpieczną przewagę, bo terminarz mają łatwy. Potem niech się rywale martwią. Tak patrząc ogólnie, to jedynie czwarte miejsce zostaje do wzięcia, ale Liverpool ma chyba najlepszy terminarz na koniec sezonu.


Miejsce 5 ze średnią 2.3 punktu na mecz i różnicą bramkową +3: Bournemouth (poprzednio 0.0 i -8)

W dobrym momencie się odbili, bo chyba zapewnili sobie pozostanie w lidze na przyszły sezon. Co prawda muszą wygrać 2-3 razy, ale są na to szanse. A jak się uda pokrzyżować plany komuś silnemu, to jeszcze lepiej.


Miejsce 4 ze średnią 3.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +2: Chelsea (poprzednio 2.0 i +4)

Podejrzewam, że do końca sezonu stracą też punkty, ale mają 3-4 mecze zapasu. Muszą jedynie poprawić defensywę, bo za często tracą gole. Jak jesienią byli jak skała, to teraz zaczynają coraz mocniej wietrzeć.


Miejsce 3 ze średnią 3.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +2: Tottenham (poprzednio 1.8 i +3)

Jedyne pytanie, jakie można postawić przed zespołem w kontekście walki o pierwszą czwórkę, brzmi: czy zdążyli dorosnąć? Bo jeśli tak, to kontuzje im nie zagrożą. Natomiast jak nie, to mogą wypaść z pierwszej czwórki na koniec. Teoretycznie kwiecień będzie słabszy, ale silne zespoły notują dobre miesiące seriami.


Miejsce 2 ze średnią 3.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +3: Crystal Palace (poprzednio 1.5 i -2)

Niespodzianka? Pewnie tak, ale mieli stosunkowo łatwych rywali, a czar szkoleniowca w końcu zaczął działać. Kwiecień na pewno nie będzie tak udany, ale chyba zostaną i dojadą do końca sezonu na rozpędzie.


Miejsce 1 ze średnią 3.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +3: Leicester (poprzednio 0.8 i -4)

Dalej sobie żartują. Jedyny angielski klub w Lidze Mistrzów, dobre wyniki w lidze, wydaje się, że jednak trzeba było zmienić szkoleniowca. Pytanie dlaczego rok temu szło dobrze, a w tym tak fatalnie. Na tym entuzjazmie i zwyżce formy dojadą do końca sezonu nad kreską, ale lato i następny sezon mogą być trudne.


Podsumowanie poprzedniego miesiąca tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz