_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

06.09.2017

Podsumowanie sierpnia 2017 w Premier League


Rozumiem, że trochę późno, ale liga i tak nie grała, więc nie było aż takiej pilnej potrzeby, żeby tworzyć je wcześniej. No i też kończyło się okienko, a ono miało pewien denerwujący szczegół. Można powiedzieć, że to co było przed jego zamknięciem nie miało większego znaczenia, a zespoły na poważnie zaczną grać teraz, kiedy skompletowane zostały składy. Tylko że po trzech meczach różnica może wynosić dziewięć punktów, a więc dużo. Na razie jednak sierpień poniżej:


Miejsce 20 – West Ham (bilans 0.00 punktu na mecz i -8 w bramkach)

Gdzie tu zacząć, bo jest źle. Ok, pierwszy mecz na boisku potencjalnego mistrza kraju, zrozumiałe. Dwa kolejne też wyjazdy, bo w Londynie trwały Mistrzostwa Świata w lekkiej atletyce. Tylko o ile z Sotonem było o bramkę, tak Newcastle pokarał ich trzema. Nie dziwią więc pogłoski, że zmieni się szkoleniowiec. No chyba, że wyniki się poprawią, a zespół opuści ostatnie miejsce w tabeli. Przynajmniej wracają na ‘swój’ stadion.


Miejsce 19 – Crystal Palace (bilans 0.00 punktu na mecz i -6 w bramkach)

A co tu jest nie tak? Kolejne skomplikowane pytania na początek sezonu. Nowy szkoleniowiec ma swoją wizję, której nie podzielają piłkarze. Dlatego wyniki są mało ciekawe, a co gorsza zespół nie strzela bramek. Wygrana w pucharze? Z całym szacunkiem, kogo to interesuje.


Miejsce 18 – Bournemouth (bilans 0.00 punktu na mecz i -4 w bramkach)

Trzeci sezon, więc to chyba kryzys formy po prostu. Na pewno przebudowa składu miała swoje znaczenie, ale tak myślę, że na trzy punkty z tego miesiąca liczyli. Czas się zbierać i poprawiać, żeby nie zostać na peronie, jak odjedzie pociąg. Czyli rywale będą mieć przewagę w tabeli.


Miejsce 17 – Brighton (bilans 0.33 punktu na mecz i -4 w bramkach)

Jedyny beniaminek, który wygląda jak beniaminek, można zażartować. Nie mieli łatwego miesiąca, więc zdobyty punkt to dużo. Na więcej przyjdzie czas w późniejszych meczach. A raczej powinno być lepiej później.


Miejsce 16 – Arsenal (bilans 1.00 punktu na mecz i -4 w bramkach)

Zaczęło się dobrze, bo od pokonania Chelsea w meczu o superpuchar. Potem ta droga zaczęła się stawać coraz bardziej wyboista, a kulminacją była kapitulacja w Liverpoolu. To się może śnić przez jakiś czas. Jednak jak założymy, że piszemy o drużynie środka tabeli, to już robi się zrozumiałe.


Miejsce 15 – Leicester (bilans 1.00 punktu na mecz i -1 w bramkach)

Mniej więcej tego można było się spodziewać. To już na pewno nie jest zespół walczący o tytuł, czy wysokie miejsca, ale ligowy średniak. To nie jest zarzut, po prostu takie są warunki w lidze. Raczej nie będą walczyć o pozostanie w lidze, a to dobra rzecz.


Miejsce 14 – Newcastle (bilans 1.00 punktu na mecz i 0 w bramkach)

Źle wystartowali, ale jak doszło do meczu o sześć punktów, to można rzec, że zmietli z boiska rywala ze stolicy. Tylko że potem zabrakło wzmocnień w skład, więc pytanie na przyszłość, jak długo. Nie tylko praca tego szkoleniowca, ale też jak długo będą wyniki.


Miejsce 13 – Swansea (bilans 1.33 punktu na mecz i -2 w bramkach)

Zaskoczyli. Wyrwali punkt na dzień dobry, potem zdmuchnął ich z boiska Manchester United, ale pozbierali się. Pokonali Crystal Palace w kolejnym sześciopaku ostatniej kolejki, pozyskali ciekawych zawodników i wydaje się, że z grona drużyn walczących o uratowanie się, awansowali do grona drużyn środka tabeli.


Miejsce 12 – Everton (bilans 1.33 punktu na mecz i -1 w bramkach)

Jak przypominam sobie mecz z Chelsea, to nie wyglądało to ładnie, ale mieli za sobą mecze w Lidze Europejskiej i spotkanie z Manchesterem City. Nie będą walczyć o wysokie miejsca, ale górne stany środka tabeli są ich.


Miejsce 11 – Stoke (bilans 1.33 punktu na mecz i 0 w bramkach)

Przegrali pierwszy mecz, pokonali Arsenal, ale nie wiem, czy to w tym sezonie będzie miało znaczenie. Puchar, tam powinni błysnąć, a to da czas szkoleniowcowi na dalsze modelowanie składu. W lidze jest to, czego można było się spodziewać.


Miejsce 10 – Burnley (bilans 1.33 punktu na mecz i 0 w bramkach)

Nie grają jak oni. Osiągają całkiem dobre rezultaty na wyjazdach, bo z Londynu przywieźli cztery punkty, ale przegrali u siebie. Później to pewnie wróci do normy można powiedzieć, ale też chyba są mocniejsi, niż sezon temu.


Miejsce 9 – Tottenham (bilans 1.33 punktu na mecz i +1 w bramkach)

Potrzebny ktoś, kto rozładuje presję w piłkarzach, bo nie grają na swoim stadionie. Na swoim ulubionym, domowym stadionie. Wynikami miesiąca nie byłbym rozczarowany, bo dla nich liga zacznie się od teraz. Nieważne która liga.


Miejsce 8 – Southampton (bilans 1.67 punktu na mecz i +1 w bramkach)

Mieli stosunkowo łatwych rywali, więc wysoka pozycja za ten miesiąc nie dziwi. Co może niepokoić to fakt, że mieli już dwa spotkania na zero z przodu, a trzy jak doliczymy puchar krajowy. To może być powód do zaniepokojenia.


Miejsce 7 – Watford (bilans 1.67 punktu na mecz i +2 w bramkach)

Dobry start, ale im chyba nie wychodzi gra na swoim boisku. Trzy mecze, dwa remisy i porażka w pucharach. Ale jak się poprawią, to mogą walczyć o miano czarnego konia sezonu. Skład mają dość ciekawy, ale to na papierze.


Miejsce 6 – Chelsea (bilans 2.00 punktu na mecz i +2 w bramkach)

Ten sezon źle się zaczął, bo od porażki z Arsenalem, potem z Burnley, ale się pozbierali. Wygrali z drugim sąsiadem z miasta, potem dość zdecydowanie pokonali Everton. Może to nie wystarczy na tytuł, ale chyba wracają na swoje tory i w swoje znajome okolice. Wrzesień to pewnie potwierdzi.


Miejsce 5 – West Brom (bilans 2.33 punktu na mecz i +2 w bramkach)

Zaskakujące? Odrobinę, bo chyba nikt się nie spodziewał, że zespół będzie grał od razu. Dwie wygrane jedną bramką, potem remis ze Stoke. Można powiedzieć ofensywie brakuje mocy, ale to będzie zespół mający bardzo silną defensywę. Kto wie, czy to nie będzie odnośnik dla reszty drużyn. Czekam, aż zagrają z kimś silnym.


Miejsce 4 – Manchester City (bilans 2.33 punktu na mecz i +3 w bramkach)

Można się podoczepiać, bo drużynie brakuje potencjału w ofensywie. Stąd próba zakupu w ostatnich chwilach okienka, ale też zaczynają pojawiać się te same potwory, które były sezon temu. Dlatego zobaczymy, gdzie podąży zespół.


Miejsce 3 – Huddersfield (bilans 2.33 punktu na mecz i +4 w bramkach)

Jak nie beniaminek. Wiem, stara klisza, ale są na trzecim miejscu za sierpień. Rozumiem, że jeden miesiąc nie stanowi sezonu, ale pokazali się z dobrej strony. Jak to powtórzą, to już na pewno zostaną w lidze. Na razie mogą się cieszyć, bo nie stracili bramki w tym miesiącu, w spotkaniu ligowym.


Miejsce 2 – Liverpool (bilans 2.33 punktu na mecz i +5 w bramkach)

Zgoda, że mecz otwarcia im się nie udał, ale potem już wygrali wszystkie bitwy. Wracają do Ligi Mistrzów, pobili Arsenal, a przecież to głównie z tą drużyną mieli walczyć o czwarte miejsce. Dlatego wygląda to dobrze.


Miejsce 1 – Manchester United (bilans 3.00 punktu na mecz i +10 w bramkach)

Zaczęli od porażki, ale w Superpucharze Europy. W lidze krajowej może i nie grali z kimś silnym, ale prowadzą. Jeszcze nie stracili bramki, co oznacza, że już mają bardzo ładnie wyglądającą różnicę bramkową. Dla nich sezon mógłby się skończyć tak właściwie, bo od września zaczynają się trudniejsze mecze i nastąpi weryfikacja mistrzowskiego potencjału.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz