_

Polecany post

Premier League sezon 21/22

Najważniejsze to dobrze zacząć ... Tylko co można zrobić na problemy techniczne niezależne od ciebie? Nic. Mam tylko nadzieję, że sezon będz...

04.07.2021

EURO 2020 - wrażenia część druga


Ciąg dalszy klasyfikacji, ciąg dalszy turniejowych zmagań. Od tego momentu można mówić, że zostali faworyci i nikt inny.



Miejsce 8 - Ukraina (zero punktów i minus 4 bb)

To jest sukces i nie ma co patrzeć, że Anglia wbiła im cztery gole. Awans z trzeciego miejsca w grupie, wydawało się, że ta przygoda zakończy się na Szwecji w poprzedniej rundzie, ale był awans do 1/8. Tyko to, co wystarczyło w poprzedniej rundzie, nie mogło wystarczyć w tej. Tylko sukces jest i to najważniejsze.


Miejsca 6 i 7 - Belgia i Czechy (zero punktów, minus 1 bb)

Czesi też osiągnęli pewien sukces, bo już w meczu z Holandią chyba nikt nie dawał im szans na coś więcej. Niby Dania była łatwiejszym rywalem, ale tylko na papierze. No i gdy rywal zdobył dwie bramki do przerwy, to ustaliło to delikatnie przebieg spotkania. Nie miałbym jednak pretensji, bo Duńczycy mają ekstra motywację do gry. Tego Czesi nie mogli sforsować. Trzeba było grać lepiej do przerwy, no ale to bez znaczenie już.

Belgia, tak. Można mieć wrażenie, że ten potencjał zostaje na papierze. Nie ma znaczenia, że był silny rywal. To było oczywiste, że prędzej czy później trafi się na takiego przeciwnika. Tylko jak Włosi wskoczyli na ten wyższy poziom, tak Belgowie tego nie potrafili. Zdarza się to za często, żeby mówić o przypadku. Tej złotej generacji po prostu zaczyna pomału kończyć się czas.


Miejsce 5 - Szwajcaria (jeden punkt i 1-3 w rzutach karnych)

To ten sam zespół, który w rzutach karnych wyrzucił Francję z turnieju. Tylko jak wykonywanie jedenastek w tamtym meczu było niemal znakomite, tak w tym było takie nijakie. Ci sami zawodnicy strzelili pięć razy wcześniej, a w tym meczu brakowało tej jakości, tego spokoju. Rywal nie zdobył bramki w regulaminowym czasie gry (gol samobójczy), mylił się w karnych, a jednak awansował. Było blisko, następna szansa na półfinał może zdarzyć się za naście, lub dziesiąt lat, dlatego to pewnie boli. Zmęczenie? Nie do końca można się tym tłumaczyć, bo każdy rywal jest w tym samym miejscu. Hiszpania nie pokazała jakoś zdecydowanie, że była lepsza, mimo że ten mecz zdecydowanie im się układał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz